Rozwiązanie, które proponował ks. Piotr, było proste, choć bolesne dla naszego ego: zburzyć ten mur i stanąć przed Nim w prawdzie. Powiedzieć: „Panie Boże, mam mnóstwo różańców w szufladzie, ale w ogóle Cię nie znam. Pomóż mi zacząć od nowa”. Bo chrześcijaństwo to nie system nakazów, ale spotkanie z Osobą, która nas kocha – nawet wtedy, gdy nasze modlitwy są koślawe, a my sami czujemy się kompletnie niereligijni.
Wydmuszka wiary, czyli o pobożności, która mija się z Panem Bogiem ks_piotr_pawlukiewicz_religijnosc_bez_boga
Często wydaje nam się, że bycie „porządnym katolikiem” to kwestia odhaczenia listy obecności. Niedzielna Msza – jest. Pacierz rano i wieczorem – zaliczony. Post w piątek – zachowany. Budujemy wokół siebie piękny, religijny mur, ale problem polega na tym, że w środku tego zamku... nikogo nie ma. To właśnie jest religijność bez Boga. Rozwiązanie, które proponował ks
ݩm}hqvƮwn |