: Pozwól tej emocji być. Nie walcz z nią. Obserwuj ją tak, jak meteorolog obserwuje burzę – wie, że jest, ale nie próbuje jej zatrzymać siłą woli. Co daje ta technika?

Wyobraź sobie, że zakładasz biały kitl, bierzesz do ręki lupę i zmieniasz się w chłodnego, obiektywnego naukowca. Twoje poczucie winy nie jest już Twoim „wyrokiem” – jest obiektem badań pod mikroskopem.

Badania pokazują, że samo nazwanie emocji i jej świadoma analiza pozwalają mózgowi przełączyć się z trybu automatycznego reagowania na bardziej racjonalne przetwarzanie sytuacji. To pierwszy krok do tego, by poczucie winy przestało Cię więzić, a stało się jedynie informacją o Twoich wartościach.

: Co dokładnie wywołało tę emocję? Czy to była konkretna sytuacja, słowo, a może tylko myśl o tym, co „powinieneś” zrobić?

Ten wpis na bloga opiera się na technice „naukowca”, którą spopularyzował Jarosław Gibas w swojej serii poświęconej radzeniu sobie z trudnymi emocjami. Sposób na poczucie winy #4: Metoda Naukowca

Dystans. Kiedy zmieniasz perspektywę z „czuję się winny” (identyfikacja z emocją) na „obserwuję pojawiające się poczucie winy” (dystans poznawczy), emocja traci swoją niszczycielską moc. Zamiast być ofiarą własnych myśli, stajesz się odkrywcą, który uczy się mechanizmów własnego umysłu.

: Szukaj przyczyn w tym, co myślisz o świecie i o samym sobie. Jakie zasady złamałeś we własnej głowie? Czy te standardy są realistyczne, czy może narzucone przez perfekcjonizm?